„Drogi Księże…

Gdzie podziała się latarnia ze światłem, które miałeś nieść ludziom? Czyżbyś roztrzaskał ją na głowie jednego z wiernych?

„Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.”
„Jaką miarą wy sadzicie, taką i was będą sądzić.”
Dlaczego nie odniesiesz słów PANA w stosunku do siebie?

Co robisz podczas spowiedzi? Dlaczego sprowadzasz swoimi słowami drugiego człowieka na dno rozpaczy? Ten człowiek patrzy na Ciebie jakbyś był samym „BOGIEM” a Ty wrzucasz go słowami do worka dla wiecznie potępionych… Zabijasz tym samym jego chęć do życia!
Gdzie Twoje serce Księże? Czyż nie potrafisz współczuć? Skąd tyle potępienia dla bliźnich w Twoim sercu? Jesteś tylko człowiekiem i nie unikniesz sądzenia, mimo szaty, którą nosisz.
Nie nakładaj na drugiego człowieka ciężaru, którego nie będzie w stanie unieść… skoro sam nie potrafiłbyś go unieść będąc osobą świecką.
Nie potępiaj gejowskiej czy lesbijskiej miłości – nie jesteś w skórze tych osób, nie wiesz czy czują się kobietą czy mężczyzną. To też są ludzie stworzeni przez Boga i pozwól, żeby to ON sam ich osądził, a puki co wyciągnij do nich rękę i pomóż znaleźć drogę do BOGA! Nie potępiaj, żebyś i Ty nie był potępiony. Pamiętaj, że reprezentujesz BOGA i ludzie patrzą na Ciebie jakbyś NIM był, więc nie odsuwaj ludzi precz, gdy tylko zobaczysz, że są odmiennej orientacji seksualnej. Jezus powiedział: „Nie potrzebują lekarza Ci co się dobrze mają… „ ON przebywał z wyrzutkami, odtrąconymi przez świat. Potrafisz być jak Jezus?

Niech Cię Bóg błogosławi i naprowadzi na dobrą drogę.”

MariaEva +